Zakupy są naturalnym elementem codziennego funkcjonowania – zaspokajają potrzeby, poprawiają komfort życia i mogą sprawiać przyjemność. Problem pojawia się jednak wtedy, gdy przestają być racjonalnym wyborem, a stają się sposobem na regulowanie emocji. Zakupoholizm, określany również jako oniomania, jest coraz częściej uznawany przez specjalistów zdrowia psychicznego za realne uzależnienie behawioralne. Czy kompulsywne kupowanie to jedynie brak samokontroli, czy poważny problem zdrowotny, który – podobnie jak nadużywanie alkoholu – wymaga profesjonalnego leczenia?
Zakupoholizm to zaburzenie polegające na kompulsywnej, trudnej do opanowania potrzebie robienia zakupów, niezależnie od rzeczywistych potrzeb. W ujęciu psychologicznym zakupy regulują emocje – obniżają napięcie, poprawiają nastrój i dają chwilowe poczucie sprawczości. Z perspektywy psychiatrycznej oniomania jest opisywana jako uzależnienie behawioralne, charakteryzujące się przymusem, utratą kontroli oraz nawrotowym przebiegiem.
Choć zakupoholizm nie został wyodrębniony jako osobna jednostka chorobowa w klasyfikacjach medycznych, jest szeroko opisywany w literaturze naukowej. Coraz częściej mówi się o nim ze względu na wzrost skali problemu w społeczeństwie. Badania Centrum Badań Opinii Społecznej, przeprowadzone w latach 2011-2019, wskazują że problem zakupoholizmu może dotyczyć nawet miliona Polaków.
Zakupoholizm wykazuje istotne podobieństwa do uzależnień od alkoholu oraz innych substancji psychoaktywnych. W obu przypadkach kluczową rolę odgrywa układ nagrody i wyrzut dopaminy, który odpowiada za odczuwanie przyjemności i ulgi. Z czasem potrzeba coraz częstszych lub intensywniejszych bodźców, by osiągnąć ten sam efekt. Zakupoholizm ma charakter kompulsywny i bywa bagatelizowany, ponieważ zakupy są społecznie akceptowane i nie wywołują stanu upojenia.
Zakupoholizm i uzależnienie od alkoholu często pełnią podobną funkcję – ucieczki od trudnych emocji i wewnętrznego napięcia. Badania wskazują na częste współwystępowanie uzależnień od zachowań i substancji, wynikające ze wspólnych mechanizmów biologicznych zachodzących w mózgu. Alkohol bywa używany do redukcji napięcia po epizodach zakupowych, co chwilowo przynosi ulgę, ale w dłuższej perspektywie pogłębia problemy i komplikuje proces leczenia.
Rozwój zakupoholizmu jest zwykle efektem współdziałania wielu czynników psychologicznych i środowiskowych. Kompulsywne kupowanie często stanowi próbę poradzenia sobie z trudnymi emocjami, przewlekłym napięciem lub deficytami emocjonalnymi. Liczne badania wskazują, że osoby uzależnione od zakupów częściej doświadczają obniżonego nastroju, lęku i problemów w relacjach, a zakupy stają się zastępczym mechanizmem radzenia sobie.
Do częstych problemów sprzyjających rozwojowi uzależnienia od kupowania należą m.in.:
niskie poczucie własnej wartości,
trudności w regulacji emocji,
przewlekły stres, lęk, depresja,
trudne doświadczenia z dzieciństwa,
presja społeczna i kulturowa.
Podstawowym objawem zakupoholizmu jest utrata kontroli nad wydatkami, czyli kupowanie rzeczy zbędnych, w ilościach przekraczających możliwości finansowe. Zakupy są często reakcją na emocje, takie jak smutek, frustracja czy napięcie, a nie na realne potrzeby. Pojawia się silny przymus kupowania, któremu trudno się oprzeć.
Charakterystyczna jest także sekwencja emocji: chwilowa ulga lub poprawa nastroju po zakupie, a następnie wstyd, poczucie winy i rozczarowanie. Osoby zmagające się z problemem często ukrywają zakupy i zadłużenie, co prowadzi do konfliktów rodzinnych oraz problemów w pracy. Z czasem uzależnienie zaczyna dezorganizować codzienne funkcjonowanie.
Zakupoholizm prowadzi do poważnych konsekwencji finansowych, takich jak zadłużenie, pożyczki czy utrata płynności finansowej. Stały stres związany z pieniędzmi pogłębia napięcie emocjonalne i sprzyja utrwalaniu uzależnienia. Problemy finansowe często stają się źródłem konfliktów partnerskich i rodzinnych oraz utraty zaufania.
Z punktu widzenia zdrowia psychicznego zakupoholizm często współwystępuje z depresją i zaburzeniami lękowymi. Potwierdzeniem tego są wyniki badania opublikowanego w 2024 roku, przeprowadzonego przez grupę naukowców z Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego. Wykazano, że wysokie ryzyko zakupoholizmu wiązało się z wyższymi wynikami w depresji i neurotyczności. U części osób pojawia się tendencja do sięgania po alkohol lub inne substancje psychoaktywne jako formy „samoleczenia”, co zwiększa ryzyko rozwoju uzależnień mieszanych.
Skuteczne leczenie zakupoholizmu wymaga profesjonalnej diagnozy i indywidualnie dobranej terapii. Kluczowe jest zrozumienie mechanizmów leżących u podstaw kompulsywnych zachowań oraz nauka alternatywnych sposobów radzenia sobie z emocjami. Najlepsze efekty przynosi podejście kompleksowe, zwłaszcza w przypadku współwystępowania innych uzależnień. W leczeniu można wykorzystać m.in.:
Wczesna interwencja znacząco poprawia rokowania terapeutyczne i zmniejsza ryzyko utrwalenia destrukcyjnych schematów zachowań. Pozwala ograniczyć straty finansowe i emocjonalne oraz zapobiega rozwojowi innych uzależnień, w tym alkoholizmu. Skuteczne leczenie sprzyja poprawie jakości życia, relacji interpersonalnych i ogólnego funkcjonowania.
Zakupoholizm nie jest jedynie problemem nadmiernej konsumpcji, lecz często objawem głębszych trudności emocjonalnych. Kluczowe znaczenie ma edukacja i świadomość, które umożliwiają wczesne rozpoznanie problemu i sięgnięcie po pomoc.
Uzależnienia behawioralne, podobnie jak uzależnienie od alkoholu, stanowią realne zagrożenie dla zdrowia psychicznego. Profesjonalna pomoc pozwala nie tylko ograniczyć objawy, ale dotrzeć do przyczyn problemu i przerwać mechanizm uzależnienia.