Szacuje się, że każdego roku w Polsce z powodu chorób wątroby umiera 15 tysięcy osób. Większość z nich przez lata nie miała pojęcia, że ich wątroba jest w złej kondycji. Narząd ten choruje po cichu – nie boli, nie daje wyraźnych sygnałów, a gdy w końcu pojawiają się objawy, często bywa już za późno na odwrócenie uszkodzeń. Choroby wątroby najczęściej kojarzone są z alkoholem. Używka ta jest jednak jednym z wielu czynników uszkadzających ten narząd. Jakie inne rzeczy działają niekorzystnie na wątrobę? Temat ten omawiamy w poniższym artykule!
Wątroba to jeden z największych i najbardziej zapracowanych narządów ludzkiego organizmu. Pełni setki funkcji metabolicznych – metabolizuje leki, neutralizuje toksyny, produkuje żółć, reguluje poziom cukru we krwi, a także uczestniczy w syntezie wielu białek. Jest też narządem wyjątkowo odpornym – potrafi odbudować się nawet po usunięciu 75% swojego miąższu.
Odporność wątroby ma jednak swoją ciemną stronę. Narząd ten pozbawiony jest unerwienia czuciowego, co oznacza, że uszkodzenie jej komórek przez długi czas nie wywołuje bólu ani wyraźnych objawów. Ewentualna choroba może rozwijać się przez lata, a nawet dekady, zanim da o sobie znać. Gdy objawy się pojawiają, często oznaczają już zaawansowane stadium choroby.
Wątroba metabolizuje niemal wszystko, co trafia do organizmu – leki, żywność, suplementy, ale także toksyny. To właśnie dlatego jest tak narażona na uszkodzenia. Poniżej omawiamy czynniki, które najczęściej są pomijane w kontekście chorób wątroby.
Większość z nas sięga po leki przeciwbólowe bez zastanowienia – tabletka na ból głowy, ból miesiączkowy czy gorączkę nie wydaje się niczym złym. Leki dostępne bez recepty są powszechnie postrzegane jako bezpieczne, bo gdyby było inaczej, wymagałyby recepty. Tymczasem wątroba metabolizuje je dokładnie tak samo jak leki przepisywane przez lekarza.
Paracetamol to jedna z najczęstszych przyczyn ostrego uszkodzenia wątroby. Jego hepatotoksyczne działanie jest zależne od dawki – przy jednorazowym przyjęciu 7,5-10 g (przy czym 1 tabletka zwykle zawiera 500 mg paracetamolu) może dojść do ostrej niewydolności wątroby. Ryzyko wzrasta przy jednoczesnym spożywaniu alkoholu, niedożywieniu lub długotrwałym stosowaniu. Podobne zagrożenie niosą niesteroidowe leki przeciwzapalne – ibuprofen czy diklofenak – których przewlekłe przyjmowanie może prowadzić do uszkodzenia hepatocytów.
Suplementy diety cieszą się w Polsce ogromną popularnością – sięgamy po nie, by poprawić odporność, schudnąć, zredukować stres czy poprawić jakość snu. Suplementy, zwłaszcza te pochodzenia naturalnego, wydają nam się całkowicie bezpieczne. Tymczasem dane z amerykańskiej sieci DILIN wskazują, że 20-30% wszystkich przypadków ostrego uszkodzenia wątroby jest powiązanych właśnie z suplementami.
Produkty te, w przeciwieństwie do leków, nie podlegają rygorystycznym wymogom rejestracyjnym. Producent nie musi udowadniać ich bezpieczeństwa przed wprowadzeniem na rynek.
Słodzone napoje, fast foody, słodycze – dieta bogata w cukry proste i tłuszcze nasycone to jeden z głównych czynników prowadzących do stłuszczenia wątroby. Szczególnie szkodliwa jest fruktoza, metabolizowana niemal wyłącznie w wątrobie. Gdy jej napływ przekracza możliwości przetwórcze narządu, nadmiar jest zamieniany w tłuszcz i odkładany w hepatocytach.
Regularne spożywanie żywności wysokoprzetworzonej i słodzonych napojów prowadzi do stopniowego gromadzenia tłuszczu w wątrobie i może zapoczątkować rozwój niealkoholowej stłuszczeniowej choroby wątroby (MASLD).
Otyłość, zwłaszcza brzuszna, to jeden z głównych czynników chorób wątroby. Tkanka tłuszczowa trzewna wydziela cytokiny prozapalne, które bezpośrednio nasilają uszkodzenie hepatocytów. Kluczową rolę odgrywa też insulinooporność, która niemal zawsze towarzyszy otyłości, zaburzając metabolizm lipidów i sprzyjając nadmiernemu gromadzeniu tłuszczu w wątrobie.
Równie istotny jest siedzący tryb życia. Brak aktywności fizycznej nasila insulinooporność i sprzyja odkładaniu się tłuszczu trzewnego. Co ważne, ryzyko dotyczy nie tylko osób z nadwagą – stłuszczenie wątroby może rozwinąć się również u osoby z prawidłową masą ciała, jeśli prowadzi ona siedzący tryb życia i odżywia się nieprawidłowo.
Wirusowe zapalenie wątroby to jedna z najczęstszych przyczyn przewlekłych chorób tego narządu na świecie. Szczególnie podstępne są wirusy HBV i HCV, wywołujące wirusowe zapalenie wątroby typu B i C. Oba te patogeny mogą niszczyć wątrobę latami, nie dając żadnych objawów. Okazuje się, że nawet połowa osób zakażonych wirusem HCV nie ma o tym pojęcia.
Nieleczone przewlekłe zapalenie wątroby prowadzi do postępującego włóknienia, a w konsekwencji do marskości i raka wątrobowokomórkowego. Szacuje się, że ryzyko zachorowania na raka wątroby u osób zakażonych HCV jest 17-krotnie wyższe niż u osób niezakażonych, a w przypadku HBV – nawet 100-krotnie wyższe.
Sposobem na wczesne wykrycie nieprawidłowości w zakresie funkcjonowania wątroby jest regularna diagnostyka. Podstawowym badaniem są parametry wątrobowe, czyli ocena aktywności enzymów wątrobowych: ALT, AST, ALP i GGTP oraz stężenia bilirubiny. Warto zaznaczyć, że prawidłowe wyniki prób wątrobowych nie wykluczają wszystkich chorób tego narządu.
Dlatego też diagnostykę laboratoryjną warto uzupełnić o USG jamy brzusznej – badanie nieinwazyjne, bezpieczne i szeroko dostępne. Ocenia ono wielkość i strukturę wątroby, a przy okazji pozwala wykryć zmiany, takie jak stłuszczenie, guzy czy torbiele. W razie wątpliwości diagnostykę można rozszerzyć również o elastografię, która ocenia stopień włóknienia wątroby.
Wątroba ma wyjątkowe zdolności regeneracyjne. Potrafi odbudować się nawet po znacznym uszkodzeniu, o ile zostanie jej to umożliwione. Kluczem jest eliminacja szkodliwych czynników i wdrożenie kilku zdrowych nawyków: