Pendżab, indyjski stan zamieszkany w większości przez sikhów – wyznawców religii, która wprost zakazuje spożywania alkoholu – notuje jedno z najwyższych spożyć tej używki w całych Indiach. Taki rozdźwięk między doktryną a praktyką nie jest wyjątkiem: religie świata mają z alkoholem zaskakująco różne, czasami sprzeczne relacje – od rytualnego wina, przez klasztorne tradycje piwowarskie, aż po całkowitą abstynencję. Czy religijne zakazy alkoholu rzeczywiście przekładają się na jego niższe spożycie? Czy religijność może działać jak forma profilaktyki uzależnień? Odpowiedzi na te pytania znajdziesz w poniższym artykule, w którym omawiamy bliżej stosunek głównych religii świata do alkoholu.
Islamski zakaz alkoholu wywodzi się z Koranu, gdzie napoje odurzające określa się terminem khamr. Zakaz wprowadzono etapowo, w trzech kolejnych objawieniach, a liczne hadisy dodatkowo zaostrzają tę zasadę. Jeden z nich przekleństwem obejmuje nie tylko pijącego, ale też sprzedawcę i kupującego alkohol.
Wszystkie główne szkoły prawa muzułmańskiego zgodnie uznają spożywanie alkoholu za haram, czyli całkowicie zakazane. Mimo to prawne konsekwencje tego zakazu różnią się między krajami muzułmańskimi. Arabia Saudyjska, Kuwejt, Iran czy Libia stosują całkowity zakaz z surowymi karami nawet dla obcokrajowców. Z kolei w Pakistanie czy Katarze niemuzułmanie mogą legalnie kupować alkohol na podstawie licencji, a w Libanie czy Turcji jest on powszechnie dostępny.
W judaizmie alkohol, a konkretnie wino, jest głęboko wpisany w rytuał – towarzyszy m.in. ceremonii kidduszu w szabat i święta, wypełnia cztery kielichy podczas sederu paschalnego. Warto wspomnieć też święto Purim, które jako jedyne tradycyjnie dopuszcza większą swobodę w piciu.Jednocześnie judaizm przestrzega przed pijaństwem. Tora i Talmud podkreślają umiar, a kapłanom podczas sprawowania obowiązków religijnych alkohol był wprost zakazany.
Ta kombinacja rytualnej obecności alkoholu i silnej normy umiaru miała realne skutki. Socjolog Charles Snyder w klasycznym badaniu z 1958 roku opisał zjawisko „żydowskiej trzeźwości”, czyli znacząco niższy odsetek uzależnień od alkoholu wśród Żydów w porównaniu z resztą populacji.
Katolicyzm i prawosławie nie zakazują alkoholu. Wino jest dla nich elementem sakralnym – to centralny symbol Eucharystii. Ciekawym przejawem tradycji chrześcijaństwa jest klasztorne piwowarstwo – trapiści, katolicki zakon o surowej regule, warzą piwo od co najmniej XVII, traktując ten proces jako formę kontemplacyjnej pracy.
Zupełnie inny obraz wyłania się z protestantyzmu. Metodyzm już w XIX wieku związał się z ruchem trzeźwościowym. Mormoni w ramach Słowa Mądrości w 1833 roku przyjęli całkowitą abstynencję, a Adwentyści Dnia Siódmego do dziś konsekwentnie sprzeciwiają się piciu alkoholu. Inne nurty, jak prezbiterianie, dopuszczają umiarkowane picie, potępiając jedynie pijaństwo.
Piąte przykazanie buddyzmu nakazuje powstrzymywanie się od odurzających substancji, które prowadzą do nieuważności. Zasada ta dotyczy zarówno mnichów, jak i świeckich wyznawców, ale to właśnie mnisi przestrzegają jej najbardziej rygorystycznie. Buddyzm nie traktuje alkoholu jako zła samego w sobie – problemem jest utrata jasności umysłu, która utrudnia praktykę uważności.
Najsurowsze podejście do tej zasady wykształciło się w krajach z dominującym buddyzmem therawady, takich jak Tajlandia, Mjanma czy Sri Lanka. Miało to związek z historią kolonialną – w czasach brytyjskiej i francuskiej dominacji mnisi organizowali ruchy trzeźwościowe jako formę obrony tożsamości religijnej. Mimo to w praktyce świeccy wyznawcy przestrzegają tej zasady w bardzo różnym stopniu.
Hinduizm nie zawiera jednoznacznego zakazu spożywania alkoholu, a jego relacja z tą używką bywa ambiwalentna i mocno zróżnicowana. Ze względu na brak centralnej doktryny religijnej podejście do alkoholu w hinduizmie różni się pomiędzy tradycjami, regionami i grupami społecznymi.
Ajurweda wykorzystuje alkohol jako rozpuszczalnik w produkcji ziołowych leków i przypisuje mu w umiarkowanych ilościach korzystny wpływ na trawienie. W niektórych praktykach tantrycznych alkohol pełni funkcję rytualną, choć jego użycie jest ściśle regulowane przez duchowych przewodników.
Historycznie podejście do alkoholu różniło się też w zależności od kasty – według starożytnych komentarzy prawnych napój sura, produkowany ze zbóż, był zakazany dla trzech wyższych kast, podczas gdy trunki na bazie miodu pozostawały dla nich dozwolone. Mnisi i asceci zazwyczaj składają ślub całkowitej abstynencji, podobnie jak ślub celibatu.
Kodeks postępowania sikhów, Rehat Maryada, jednoznacznie zakazuje spożywania alkoholu i innych substancji odurzających. Zakaz obowiązuje przede wszystkim wyznawców inicjowanych, tzw. Amritdhari, dla których jest jednym z podstawowych wymogów religijnych. Niektóre historyczne kodeksy postępowania stawiały alkohol w jednym rzędzie z kradzieżą, oszustwem czy zdradą, traktując go jako jedno z głównych zagrożeń moralnych.
Rzeczywistość społeczna Pendżabu, indyjskiego stanu zamieszkanego w większości przez sikhów, znacząco odbiega jednak od tej normy. Ogólnokrajowe badania klasyfikują Pendżab jako jeden z pięciu stanów Indii z najwyższym rozpowszechnieniem spożycia alkoholu, co czyni go wyrazistym przykładem rozdźwięku pomiędzy doktryną religijną a praktyką społeczną.
Metaanaliza badań z lat 2008-2018, opublikowana w Addictive Behaviors, wykazała, że wyższy poziom religijności u młodzieży wiąże się z niższym spożyciem alkoholu. Obraz komplikuje jednak przegląd systematyczny 51 badań opublikowany w Substance Use & Misuse w 2023 roku – religijni respondenci ogółem piją mniej niż niereligijni, ale efekt ten zanika lub odwraca się, gdy analizuje się poszczególne wyznania osobno.
W części badań przynależność do katolicyzmu, luteranizmu czy buddyzmu okazała się czynnikiem ryzyka, a nie ochrony. Wniosek jest więc bardziej subtelny: to nie sama deklaracja religijna, lecz stopień internalizacji norm i wsparcie wspólnoty decydują o realnym spożyciu alkoholu.