Badania obrazowe stanowią obecnie podstawę nowoczesnej diagnostyki. Mnogość dostępnych technik sprawia jednak, że pacjenci nierzadko czują się zagubieni – zwłaszcza gdy pojawia się pytanie, które badanie będzie najlepsze w ocenie wątroby. Klasyczne USG czy może elastografia? W poniższym artykule porównujemy oba te badania, wyjaśniając, kiedy się je stosuje, czym się różnią i które z nich może okazać się bardziej przydatne w konkretnej sytuacji klinicznej.
Badania obrazowe odgrywają kluczową rolę w diagnostyce wątroby. Pozwalają m.in.:
Do dwóch najczęściej wykonywanych badań wątroby zalicza się USG i elastografię. Metody te stanowią uzupełnienie badań laboratoryjnych, znacznie poszerzając możliwości diagnostyczne. Co warto wiedzieć o tych badaniach?
USG wątroby to podstawowe, szybkie i całkowicie nieinwazyjne badanie, od którego zwykle rozpoczyna się diagnostykę chorób tego narządu. Badanie to jest powszechnie dostępne, bezpieczne i można je wykonywać u pacjentów w każdym wieku. Co ciekawe, ultrasonografia weszła do praktyki klinicznej dopiero w latach 60., a dziś stanowi podstawę obrazowania większości narządów jamy brzusznej.
Badanie USG wątroby polega na wykorzystaniu fal dźwiękowych o wysokiej częstotliwości, które są wysyłane z głowicy aparatu USG w głąb tkanek. Fale te odbijają się od struktur o różnej gęstości, a urządzenie zamienia je na obraz widoczny na monitorze.
Za pomocą badania ultrasonograficznego wątroby można wykryć wiele nieprawidłowości, w tym:
USG wątroby jest badaniem wykorzystywanym powszechnie w diagnostyce chorób tego narządu, także z uwagi na liczne zalety. Zalicza się do nich m.in.:
W medycynie nie istnieją badania idealne, pozbawione wad. Nie inaczej jest w przypadku ultrasonografii, która ma swoje ograniczenia. Zalicza się do nich przede wszystkim:
Elastografia wątroby to nowoczesna metoda obrazowania, która w ostatnich latach zrewolucjonizowała diagnostykę chorób tego narządu. Pozwala w prosty, szybki i nieinwazyjny sposób ocenić stopień włóknienia, a dzięki powtarzalności dobrze sprawdza się także w monitorowaniu przewlekłych schorzeń.
Choć elastografia wątroby jest stosunkowo młodą techniką (rozwiniętą dopiero na przełomie lat 90. i 2000.), dziś stanowi jedno z kluczowych narzędzi nowoczesnej hepatologii.
Elastografia to badanie oceniające sztywność tkanek wątroby, czyli stopień ich włóknienia. Aparat wysyła do narządu impuls mechaniczny lub falę ultradźwiękową, a następnie mierzy, z jaką prędkością przemieszcza się ona przez miąższ wątroby. Im sztywniejsza tkanka, tym szybciej porusza się fala – można dzięki temu precyzyjnie ocenić, czy wątroba jest zdrowa, czy doszło w niej do włóknienia lub marskości.
W przeciwieństwie do klasycznego USG, które pokazuje głównie obraz i strukturę narządu, elastografia dostarcza informacji o jego właściwościach mechanicznych, czyli „twardości”, czego nie da się ocenić zwykłą ultrasonografią.
Elastografia jest szczególnie cenna w diagnostyce i monitorowaniu chorób prowadzących do włóknienia wątroby. Badanie to wykonuje się najczęściej w przebiegu takich schorzeń jak:
Elastografia ma kilka istotnych przewag, dzięki którym stała się standardem w ocenie włóknienia wątroby. Jest to technika nieinwazyjna, a uzyskane wyniki są powtarzalne i obiektywne, co umożliwia wiarygodne monitorowanie postępu choroby. Badanie trwa zaledwie kilka minut, jest bezbolesne i może być wykonywane u większości pacjentów, także tych, u których biopsja jest trudna lub obarczona ryzykiem.
Elastografia, choć jest bardzo przydatna, nie sprawdza się w każdej sytuacji. Jej wiarygodność może być ograniczona w przypadku:
Należy pamiętać, że elastografia ocenia głównie stopień włóknienia narządu, jednak nie zastępuje pełnej diagnostyki strukturalnej wątroby.
Wybór pomiędzy USG a elastografią zależy przede wszystkim od celu diagnostycznego. Badanie ultrasonograficzne najlepiej sprawdza się jako badanie pierwszego rzutu – ocenia budowę wątroby, wykrywa zmiany ogniskowe czy poszerzenia dróg żółciowych.
Elastografia służy natomiast głównie do oceny stopnia włóknienia i monitorowania schorzeń przewlekłych, takich jak stłuszczeniowa choroba wątroby czy wirusowe zapalenie wątroby.
W praktyce klinicznej badania te często nie są traktowane zamiennie, a komplementarnie – uzupełniają się, dzięki czemu diagnostyka chorób wątroby może być bardziej precyzyjna.